"Legendy" polskiej motoryzacji
znowu to robią:
https://spidersweb.pl/autoblog/ford-mustang-warszawa-m20-gt/
próby wskrzeszenia "legend polskiej motoryzacji" są o tyle irytujące że żadna z nich nie była legendą, a i ich polskość jest żadna. warszawa była adaptacją radzieckiej m-20 pobieda (którą z kolei mocno wzorowano konstrukcyjnie na oplu kapitän). syrena była w miarę polską i autorską konstrukcją (oprócz zapożyczeń z warszawy) ale z kolei jej "legendarność" polegała na byciu padłem w którym pękały przeguby przy użyciu gazu podczas zakrętu, co w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku było już kuriozum i pośmiewiskiem. potem w polskiej motoryzacji nastąpiły czasy samochodów włoskich, były to samochody zdecydowanie lepsze niż poprzednie ale polskie tylko miejscem produkcji.
dajcie już spokój. polska to nie czechy, nie mieliśmy własnych konstrukcji samochodowych na które warto się powoływać. jeśli już mają powstać własne -- niech mają nowe nazwy a nie wspomnienia tamtych koszmarków.
2018
https://spidersweb.pl/autoblog/ford-mustang-warszawa-m20-gt/
próby wskrzeszenia "legend polskiej motoryzacji" są o tyle irytujące że żadna z nich nie była legendą, a i ich polskość jest żadna. warszawa była adaptacją radzieckiej m-20 pobieda (którą z kolei mocno wzorowano konstrukcyjnie na oplu kapitän). syrena była w miarę polską i autorską konstrukcją (oprócz zapożyczeń z warszawy) ale z kolei jej "legendarność" polegała na byciu padłem w którym pękały przeguby przy użyciu gazu podczas zakrętu, co w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku było już kuriozum i pośmiewiskiem. potem w polskiej motoryzacji nastąpiły czasy samochodów włoskich, były to samochody zdecydowanie lepsze niż poprzednie ale polskie tylko miejscem produkcji.
dajcie już spokój. polska to nie czechy, nie mieliśmy własnych konstrukcji samochodowych na które warto się powoływać. jeśli już mają powstać własne -- niech mają nowe nazwy a nie wspomnienia tamtych koszmarków.
2018