Dobre doświadczenie z NFZ
Dużo złych wiadomości więc dla odmiany opiszę dobrą.
Miałem dobre doświadczenie z weekendową opieką pediatryczną w ramach nfz. Młoda po północy miała prawie 40 stopni, trochę zesrani (pierwsze i jedyne dziecko) zbiliśmy do 38 letnią kąpielą i nurofenem, Marta co chwilę przez resztę nocy wstawała monitorować. ale nie chciała jechać do szpitala bo udało się zbić i kontrolować gorączkę.
Wbiliśmy w niedzielę o 10 do przychodni na Czumy 1 (wyguglanej jako weekendowa i nocna opieka pediatryczna), pani z rejestracji nas skierowała pod gabinet, tam nikogo w poczekalni i lekarz (bardzo sympatyczny śniady trzydziestolatek z budzącym szacunek wąsem, imieniem Edgar, chyba egipcjanin, świetnie po Polsku mówił) od razu zaprosił do gabinetu. Osłuchał i obejrzał młodą, wypisał receptę, dał zalecenia, wszystko trwało może kwadrans od wejścia do rejestracji.
Miałem dobre doświadczenie z weekendową opieką pediatryczną w ramach nfz. Młoda po północy miała prawie 40 stopni, trochę zesrani (pierwsze i jedyne dziecko) zbiliśmy do 38 letnią kąpielą i nurofenem, Marta co chwilę przez resztę nocy wstawała monitorować. ale nie chciała jechać do szpitala bo udało się zbić i kontrolować gorączkę.
Wbiliśmy w niedzielę o 10 do przychodni na Czumy 1 (wyguglanej jako weekendowa i nocna opieka pediatryczna), pani z rejestracji nas skierowała pod gabinet, tam nikogo w poczekalni i lekarz (bardzo sympatyczny śniady trzydziestolatek z budzącym szacunek wąsem, imieniem Edgar, chyba egipcjanin, świetnie po Polsku mówił) od razu zaprosił do gabinetu. Osłuchał i obejrzał młodą, wypisał receptę, dał zalecenia, wszystko trwało może kwadrans od wejścia do rejestracji.