48h z Fairphone 6
Minęło mi 48 godzin od kiedy odebrałem i odpakowałem Fairphone 6, zamówionego w wyniku podtopienia mojej Xperii 5mk3 (która być może jeszcze wróci do żywych ale to osobny temat).
Śledziłem projekt Fairphone od początku, bardzo mi się podobały założenia, ale te telefony miały kiepski stosunek ceny do parametrów czy wyglądu. Etycznie pozyskiwane surowce i produkowane komponenty są oczywiście super. Ale pod względem wartości użytkowej sprzętu (z którego korzystam dużo i codziennie) sama wymienialna bateria to trochę mało żeby przekonać do kupna smartfona cegłowatego i o słabej konfiguracji, za to w cenie solidnego średniaka. Ale potem Fairphone wypuszczał kolejne generacje, każda lepsza od poprzedniej, i budował niezłą reputację.
A teraz ogłoszenie szóstki zbiegło się z wpadnięciem mojej Xperii do morza -- przysięgam że to przypadek -- więc postanowiłem zaryzykować. 550 EUR za Snapdragona 7s 3rd gen to wciąż niemało ale akceptowalnie. Telefon wygląda nieźle, jak stare ajfony. Oprócz klasy odporności na zachlapanie i kurz (Xperia też ją ma więc dzieci, nie polegajcie na tym) jest podobno odporny na upadek z wysokości 1.5m. A zresztą nawet gdyby się zbił ekran to część kosztuje 90 EUR i jest do wymiany w domowych warunkach z samym śrubokrętem.
To co mnie przekonało to obietnica aż 5 lat gwarancji (po zarejestrowaniu sprzętu na stronie) i aż 8 lat aktualizacji systemu. I oferta części zamiennych które są niedrogie i wymienialne bez takiego sprzętu jak stacja hot-air. Co oznacza że jeśli sprzęt wytrzyma to jeszcze w 2033 będzie chodził na świeżym systemie. A to już jest dla mnie argument bardzo poważny.
Nie gram na telefonie #pcmasterrace bo od tego mam inne urządzenia więc nie jestem jakoś zmartwiony średnio-półkowym procesorem. Aplikacje użytkowe działają i wszystko jest płynne. Aparat w trybie auto robi niezłe zdjęcia, także w słabym świetle i nagrywa w 4k@30fps, wystarczy. Całkiem szybko ładuje baterię, do 27W. I faktycznie przy umiarkowanym używaniu powinien te dwa dni pociągnąć na jednym ładowaniu, patrząc na to że pociągnął cały dzień bardzo intensywnego używania (instalacja i konfiguracja aplikacji, ściąganie muzyki do słuchania offline i tak dalej).
A do tego miły dodatek fair-trade którego nie mają inne androidy ani ajfony. Recycled materials include Aluminum, Copper, Steel, Tin, Indium, Magnesium, Nickel, Plastics, Rare earths, Zinc. Fair materials include: Fairtrade gold (We’re the first and only smartphone company to integrate Fairtrade gold into our supply chain.), Fairmined silver (via credit), cobalt (via credits) & tungsten. Final assembly happens in a factory that supports living wages, prioritises worker wellbeing, and works to reduce environmental impact.
Na zdjęciu: wziąłem nowy telefon na spacer przy skwerze Arki Gdynia więc oczywiście że od Gdańska przyszła chmura burzowa.
Śledziłem projekt Fairphone od początku, bardzo mi się podobały założenia, ale te telefony miały kiepski stosunek ceny do parametrów czy wyglądu. Etycznie pozyskiwane surowce i produkowane komponenty są oczywiście super. Ale pod względem wartości użytkowej sprzętu (z którego korzystam dużo i codziennie) sama wymienialna bateria to trochę mało żeby przekonać do kupna smartfona cegłowatego i o słabej konfiguracji, za to w cenie solidnego średniaka. Ale potem Fairphone wypuszczał kolejne generacje, każda lepsza od poprzedniej, i budował niezłą reputację.
A teraz ogłoszenie szóstki zbiegło się z wpadnięciem mojej Xperii do morza -- przysięgam że to przypadek -- więc postanowiłem zaryzykować. 550 EUR za Snapdragona 7s 3rd gen to wciąż niemało ale akceptowalnie. Telefon wygląda nieźle, jak stare ajfony. Oprócz klasy odporności na zachlapanie i kurz (Xperia też ją ma więc dzieci, nie polegajcie na tym) jest podobno odporny na upadek z wysokości 1.5m. A zresztą nawet gdyby się zbił ekran to część kosztuje 90 EUR i jest do wymiany w domowych warunkach z samym śrubokrętem.
To co mnie przekonało to obietnica aż 5 lat gwarancji (po zarejestrowaniu sprzętu na stronie) i aż 8 lat aktualizacji systemu. I oferta części zamiennych które są niedrogie i wymienialne bez takiego sprzętu jak stacja hot-air. Co oznacza że jeśli sprzęt wytrzyma to jeszcze w 2033 będzie chodził na świeżym systemie. A to już jest dla mnie argument bardzo poważny.
Nie gram na telefonie #pcmasterrace bo od tego mam inne urządzenia więc nie jestem jakoś zmartwiony średnio-półkowym procesorem. Aplikacje użytkowe działają i wszystko jest płynne. Aparat w trybie auto robi niezłe zdjęcia, także w słabym świetle i nagrywa w 4k@30fps, wystarczy. Całkiem szybko ładuje baterię, do 27W. I faktycznie przy umiarkowanym używaniu powinien te dwa dni pociągnąć na jednym ładowaniu, patrząc na to że pociągnął cały dzień bardzo intensywnego używania (instalacja i konfiguracja aplikacji, ściąganie muzyki do słuchania offline i tak dalej).
A do tego miły dodatek fair-trade którego nie mają inne androidy ani ajfony. Recycled materials include Aluminum, Copper, Steel, Tin, Indium, Magnesium, Nickel, Plastics, Rare earths, Zinc. Fair materials include: Fairtrade gold (We’re the first and only smartphone company to integrate Fairtrade gold into our supply chain.), Fairmined silver (via credit), cobalt (via credits) & tungsten. Final assembly happens in a factory that supports living wages, prioritises worker wellbeing, and works to reduce environmental impact.
Na zdjęciu: wziąłem nowy telefon na spacer przy skwerze Arki Gdynia więc oczywiście że od Gdańska przyszła chmura burzowa.